sobota, 6 listopada 2010

22


Zdjęcie z ''sesji'', kocham zdjęcia, pokazuję w nich siebie i swoje uczucia,
a w siatkówce, wyładowuję emocje, 
Pomyśleć, że to kolejny dzień przeleżany w łózku, Sobota - a ja nie mam żadnych ciekawych planów, żyję systemem 'byle do piątku' chyba jak każdy, od tygodnia nie paliłam. Nie wiem jak wytrzymałam, ale cera, włosy, paznokcie się poprawiły. Pierdolę to, jutro w koncu wyjdę do ludzi. Nie wiem czy jestem na to gotowa, nie wiem czy sie nie rozpłacze jak znowu zobaczę jakąś znajomą twarz, to trudne po tym co się stało. Nabieram sił, mam nadzieję. Jest już lepiej, częściej się uśmiecham i wierzę w siebie, a to ważne :) 
Tylko teraz zwykłe filmy, czy wiadomość informująca mnie o tym, że laska nie chce kupić jednak moich ciuchów wywołuje u mnie płacz, muszę sobie z tym poradzić prawda? 



chciałabym zeby tak własnie było,
by to wszystko umilkło.
lecz to przeciez zależy ode mnie
musze się uśmiechnąc i twardo depnąć,
na tą ziemie, by spełnienienie moich marzeń
było bliżej niż bliższy byłeś mi ty.
to moze niemożliwe a jednak chcę tak żyć.
i postaram się, bo nabieram siły,
nie pozwole ci, mnie zniszczyć.
Jestem silna, powtarzam to sobie ciągle
zwinna, więc kiedyś zemszczę się na tobie

4 komentarze:

  1. No, ale czekam na rewanż... Jak dasz radę to Ty jeden z myślą o mnie i będziemy 'kwita'. :P

    Dziękuję... Niby jestem, niby nie. Teraz tylko zbiórki prowadzę, bo jako jedyna mam patent.

    Dasz radę beeeejb. ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. daasz radę :) fajny blog i dodaję do obserwatorów. ;d + zdroowieej! ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziękował, znuff. ;P

    I zapal za mnie, bo ja nie mam co.. dopiero w poniedziałek.. Ahh, męczy mnie, dwa dni bez fajki... ;C

    OdpowiedzUsuń